ZEMO wypływa na szerokie wody

„Mało kto podejmuje się zleceń, które my realizujemy z przyjemnością” – mówi Łukasz Nowak, manager projektu inwestycyjnego w firmie ZEMO. „Obecnie większość właścicieli jednostek pływających woli kupić nowy sprzęt niż remontować stary. My nie boimy się nawet najtrudniejszych projektów. Posiadamy wiedzę i umiejętności, dzięki którym możemy naprawić jednostki będące w bardzo złym stanie technicznym i sprawić, że znów wypłyną na szerokie wody” – dodaje.

Firma ZEMO specjalizuje się w remontach jednostek pływających. Do najczęściej wykonywanych napraw należą m.in. prace elektromechaniczne i elektryczne oraz regeneracja maszyn i urządzeń okrętowych. Standardy wykonywanych prac są niezwykle wysokie, ponieważ każdą naprawę musi zatwierdzić klasyfikator, bez którego zgody jednostka nie trafi z powrotem na wodę.

ZEMO rozszerza obecnie zakres usług o rejsy turystyczne i imprezy okolicznościowe. Firma posiada dwie jednostki pływające, które są kompleksowo remontowane. Priorytetem jest wprowadzenie do oferty rejsów przed rozpoczęciem sezonu letniego. Oznacza to, że specjaliści z firmy ZEMO pracują niezwykle intensywnie, a każde opóźnienie może skutkować utratą potencjalnych zleceń.

Jednocześnie firma zdecydowała się na zwrot ku nowym technologiom co wpłynęło na wzrost efektywności oraz umożliwiło uporządkowanie dotychczasowych działań. ZEMO zatrudnia przede wszystkim inżynierów oraz mechaników okrętowych. Firma korzysta również z pomocy emerytowanych specjalistów, czerpiąc z ich doświadczenia w dziedzinie naprawy jednostek pływających. W najbliższej przyszłości ZEMO planuje rozbudowanie zespołu o kapitanów, oficerów i obsługę wodolotów.

Przepływ informacji na wodzie 

„W naszej firmie powiedzenie czas to pieniądz traktujemy dosłownie. Każdy dzień postoju jednostki w porcie wiąże się z ogromnymi kosztami” – mówi Łukasz Nowak. „W przeszłości wielokrotnie opóźnienia wynikały z braku płynnego przepływu informacji” – dodaje.

 

Wdrożenie w firmie technologii mobilnych, w tym urządzeń 2w1 typu tablet Windows z klawiaturą oraz smartfonów Lumia zmieniło ten stan rzeczy. Obecnie pracownicy ZEMO korzystający z aplikacji i usług dostępnych w ramach Office 365 na urządzeniach przenośnych mogą na bieżąco sprawdzić jaka jest dostępność części niezbędnej do wykonania naprawy. Informacje przekazują kierowcy, który jeszcze tego samego dnia dokonuje zakupu. Przestoje w pracy wynikające z nieporozumień czy błędnego zakupu zostały właściwie całkowicie wyeliminowane.

„Nasza praca stała się bardziej efektywna. Obecnie możemy szybciej realizować poszczególne naprawy, dzięki czemu przyjmujemy więcej zamówień. Udało nam się skrócić czas potrzebny na realizację zlecenia o 70%” – tłumaczy Łukasz Nowak. „Pracownicy wysyłają zdjęcie lub konkretny link, dzięki czemu szybkość wymiany informacji wzrosła czterokrotnie” – dodaje.

Początkowo nie wszyscy pracownicy byli entuzjastycznie nastawieni do zmian, obawiając się, że będą mieli przez to więcej pracy. „Najtrudniejszy był pierwszy krok i podjęcie decyzji o wprowadzeniu nowych technologii do codziennego życia naszej firmy. Gdy już wprowadziliśmy dokumenty w formie cyfrowej wszyscy docenili zalety tego rozwiązania” – wyjaśnia Łukasz Nowak.

Płynny dostęp do danych 

Kolejnym problemem paraliżującym niegdyś pracę firmy był brak zdalnego dostępu do dokumentacji. Pracownicy ZEMO gromadzili dane w segregatorach, które zabierali ze sobą na remontowaną jednostkę. Niejednokrotnie dokumenty te ulegały zniszczeniu, zabrudzeniu czy wręcz gubiły się, co skutkowało opóźnieniami w realizacji zleceń.

„Kiedy nowy mechanik przystępuje do naprawy statku brak dokumentacji jest ogromnym problemem. Dojście do tego jaki jest stan faktyczny zajmuje czas, który moglibyśmy poświęcić na naprawę” – wyjaśnia Łukasz Nowak.

Wdrożenie usług chmurowych Microsoft umożliwiło skatalogowanie danych oraz zachowanie ciągłości pracy. Pracownicy ZEMO mogą obecnie w łatwy sposób sprawdzić jaka jest historia napraw w danej jednostce. Mechanicy wykonują zdjęcia starej części przed demontażem, a następnie fotografują nowo zamontowany element, dzięki czemu każdy kto przystępuje do kolejnej naprawy dysponuje kompletem informacji. Dokumentację uzupełniają skanami dokumentów w tym certyfikatów, kart katalogowych czy atestów. Specjaliści z firmy ZEMO na bieżąco nanoszą poprawki do schematów, które są widoczne dla całego zespołu. Dodatkowo mechanicy zaznaczają miejsca potencjalnie narażone na awarię, dzięki czemu kolejni specjaliści mogą szybko zlokalizować źródło usterki.

Krok do nowoczesności 

W najbliższych miesiącach firma ZEMO planuje rozpoczęcie kampanii marketingowej. Mając świadomość, że klienci poszukują informacji przede wszystkim w internecie, ZEMO zamierza stworzyć atrakcyjną i przejrzystą stronę www, na której znajdą się wszystkie potrzebne informacje.

„Planujemy stworzenie prezentacji firmy w aplikacji Sway. Oglądaliśmy na szkoleniu Microsoft przykładowe produkcje i zrobiły one na nas ogromne wrażenie. Prezentacje są proste, a jednocześnie niezwykle atrakcyjne. Jestem przekonany, że taka forma przekazania informacji trafi do naszej grupy docelowej” – mówi Łukasz Nowak.

Innym projektem, nad którym pracuje ZEMO jest wdrożenie arkusza w programie Excel zliczającego zużycie poszczególnych części jednostek pływających. Umożliwi to wymianę części zanim ulegnie ona zużyciu. Jest to niezwykle ważne, gdyż awarie poszczególnych elementów często pociągają za sobą kolejne usterki, których usunięcie wiąże się z wyłączeniem jednostki z ruchu na długie dni, a nawet tygodnie.

„Nasz mechanik codziennie będzie wpisywał parametry maszynowni, takie jak czas pracy czy spalanie. Program sam wyliczy ile roboczogodzin pracowała dana część i kiedy trzeba będzie ją wymienić” – wyjaśnia Łukasz Nowak. Ostatnim projektem na liście firmy ZEMO jest zorganizowanie pracy zespołu wykorzystując aplikację SharePoint. Pracownicy będą otrzymywali poszczególne zadania oraz będą mogli sprawdzać co w danym momencie robią ich koledzy.

Wdrożenie uporządkuje pracę firmy oraz poprawi terminowość realizowanych zleceń. „Nasi klienci oczekują szybkich napraw. Chcąc wyjść naprzeciw ich oczekiwaniom musimy jak najlepiej zorganizować naszą pracę. Urządzenia mobilne wyposażone w usługi Microsoft oferują olbrzymie możliwości. Nieskorzystanie z nich byłoby wręcz nierozsądne” – podsumowuje Łukasz Nowak.

Nasze rozwiązania w praktyce